About, czyli parę słów o sobie


About

Witam!

Doctor Ale to mój blogerski pseudonim.
Moje prawdziwe imię i nazwisko… i tak Ci nic nie powie Drogi Czytelniku.

Parę słów o sobie, hmm… Urodziłem się w Toruniu, w styczniu. Znaczy w połowie stycznia… właściwie w drugiej połowie stycznia… Dokładnie 16 stycznia. Podaję to, parafrazując przy okazji monolog ze znanego filmu, na wypadek, gdybyś chciał złożyć mi życzenia urodzinowe.

Od czerwca 2015 mieszkam w Anglii, w mieście Barnsley (South Yorkshire). Pracuję tutaj, a po pracy degustuję piwo. Degustuję – nie wyobrażaj sobie niczego więcej.
Przyjechałem tu sam, pierwszy raz w Anglii, wokół sami obcy ludzie, dwa osobne krany przy wannie, światło na sznurek… itd. – znacie to zresztą. Na początku więc trochę w szoku, powoli jednak zacząłem się z tym oswajać.
Spotkałem kolegę, który pięknie opowiadał o swojej fascynacji piwowarstwem (dzięki Ci, Michał). W Polsce pił piwo craftowe i, co więcej, sam warzył w domu swoje własne. Super… Tylko, że tutaj idąc do supermarketu po codzienne zakupy (bo najbliżej i najtaniej), gdy stawałem przy regale piwnym widziałem same angielskie ale (no bo cóż innego miałoby tam być).
Posmakowałem tego i owego, wszystkie bardzo do siebie podobne: ten sam smak, taki sam zapach, tak samo lekkie (by nie rzec wodniste). Co za nudy.
Nie ustawałem jednak w boju, trzymając się zasady, że gdy wejdziesz między wrony to kracz jak i one, i piłem te ale… piłem… (to znaczy degustowałem). Aż tu nagle… po miesiącu czy dwóch coś poczułem.
Nie smakowały już tak samo. Nie pachniały identycznie. A i nie wszystkie tak samo lekkie były. Zaczynało robić się ciekawie.
Zaczęły się notatki z degustacji, zdjęcia wypijanych piw, opisy własnej oceny trunku. No i w tym momencie narodziła się myśl, aby założyć tego bloga.

Blog ten z założenia ma pełnić rolę mojego osobistego pamiętnika. Prawie codziennie prywatnie w jakiś sposób dotykam tematyki piwnej: poznaję literaturę piwną, przeglądam internet w poszukiwaniu piwnych ciekawostek, czytam newsy, no i oczywiście degustuję piwo.
Efekty tego wszystkiego staram się zamieszczać w niniejszym blogu.

Dla kogo jest ten blog?
Piszę go po polsku, więc: dla Polaków.
Piwo kupuję w angielskich sklepach, często są to piwa lokalne (np. z browarów Yorkshire), więc: dla Polaków mieszkających w Anglii? Niekoniecznie. Wiele z opisywanych tu przeze mnie piw to produkty z dużych, uznanych browarów brytyjskich. Te piwa można kupić coraz częściej także w Polsce, a pewnie i na całym świecie.
Myślę więc, że piszę dla polskich miłośników dobrego piwa (niezależnie od miejsca zamieszkania), dla których picie piwa to nie ilość, ale jakość. Dla tych, którzy złapali piwnego bakcyla i chcą poznawać kolejne marki, wyroby kolejnych browarów, poczytać ogólnie o piwie, o tym jak i gdzie ono powstaje.
Piszę dla tych, których interesuje to, co kryje się pod szerokim pojęciem birofilia.

 

Pozdrawiam wszystkich beer geek’ów

Doctor Ale