Black Cat Reserve – czarny kot na piątkę 1


Kolejne, trzecie piwo z browaru Moorhouse’s na blogu.
Wzmocniony Black Cat, czyli Black Cat Reserve – czarny kot na piątkę.

 

Browar Moorhouse’s ma w swojej stałej ofercie piwo o nazwie Black Cat.
Jest to piwo w stylu mild ale, o zawartości alkoholu 3,4% abv.

 

Black Cat mild ale

Black Cat ma na swoim koncie wiele nagród i tytułów.
Jest zdobywcą złotych medali i tytułów Championa w konkursach CAMRA oraz Brewing Industry International Awards.

Sezonowo browar wzmacnia swojego kocura i wypuszcza, zarówno w butelkach jak i w caskach, wersję Reserve.
Dostępny jest np. Black Cat Reserve o zawartości alkoholu 7,0% ABV.

Black Cat Reserve 7% ABV

Dotarłem do interesującej ciekawostki związanej z ubiegłoroczną edycją Black Cat Reserve.
Otóż piwo to zawdzięcza swój wyjątkowy aromat i smak polskiemu chmielowi JUNGA – odmianie wyhodowanej w Puławach.
Chmiel ten powstał w wyniku połączenia odmian: angielskiej Northern Brewer i polskiej Marynki. Podstawowe aromaty Jungi to: czarna porzeczka, grejpfrut, korzenny, cytrusowy, trawiasty, kwiatowy, ziołowyowocowy.

Ja natrafiłem w okolicznym sklepie na Black Cat Reserve w wersji 5,0% ABV. Nie mogłem ominąć takiej okazji, oczywiście dokonałem zakupu; a że jest akurat odpowiedni czas na skosztowanie tego piwa (zbliża się wszak Halloween i czarne koty zaczynają grasować), to czym prędzej przystępuję do zapoznania się z tym drapieżcą.

 

 Nazwa: Black Cat Reserve (Mild Ale/Stout, alc. 5,0% vol.)
Browar: Moorhouse’s Brewery Ltd. (Burnley, Lancashire, England)

Data przydatności: 03/2017

Black Cat Reserve 5,0% ABV 
Black Cat Reserve 5,0% ABV labels 

 

test-look-small Kolor: bardzo ciemny, wręcz czarny, jedynie pod światło widać rubinowe refleksy.
Piana beżowa, niewysoka, szybko opada; pozostaje w formie pierścienia, oblepiając szkło.
test-sniff-small Aromat słodowy, dalej kawa, ciemna czekolada, śliwki.
test-drink-small W smaku wyczuwalny palony słód, kawa, czekolada, owoce (śliwki).
Nuty dymne, trochę karmelowej słodyczy.
Goryczka chmielowa średnia, dobrze wyczuwalna, ale nie zalegająca – przyjemna.
Lekko kwaśne, odrobinę wyczuwalny alkohol.
Jest treściwe, daje odczucie pełności.

 

Wypite właśnie piwo Black Cat Reserve sprawiło mi dużo przyjemności.
Przyjemny aromat i bogactwo smaków świetnie ze sobą współgrają.
O ile jego słabszy brat to mild ale, to wersja Reserve jest już właściwie pełnowartościowym stoutem.
Świetnie smakuje, bardzo dobrze się je pije.
Jeśli traficie gdzieś na tego wzmocnionego kota, spróbujcie koniecznie.

ocena 5

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twenty + seventeen =

Komentarz do “Black Cat Reserve – czarny kot na piątkę