Duvel – belgijski diabeł w butelce


Duvel – jedno z najsłynniejszych belgijskich piw, powstające w dość czasochłonnym procesie produkcyjnym.

 

Duvel logo

 

Belgijski Duvel – jedno z najbardziej rozpoznawalnych piw świata.

Duvel (słowo to oznacza w dialekcie flandryjskim: diabeł) to strong pale ale o zawartości alkoholu 8,5%.
Warzony w browarze Brouwerij Duvel Moortgat z siedzibą we flandryjskim Breendonk (Belgia) jest eksportowany do ponad czterdziestu krajów świata.
Ciekawa jest historia powstania tego piwa oraz równie interesujący proces jego warzenia.

 

Założycielem browaru był w 1871 roku Jan-Leonard Moortgat – do dzisiaj kolejne generacje tej rodziny kierują firmą.
Moortgat rozwijał się przejmując kolejne marki, zawsze jednak dbając o wysoką jakość produkowanego piwa.
Dzisiaj w skład grupy Duvel Moortgat wchodzą takie brandy jak: Vedett, Maredsous, Achouffe, De Koninck, Liefmans, Ommegang, Boulevard, BernardBel Pils.
Flagowcem jednak pozostaje Duvel.

 

Niezwykły bukiet smakowy piwo zawdzięcza odpowiednio dobranym odmianom chmielu i specjalnym szczepom drożdży.
Jak możemy przeczytać na stronie browaru: w latach 1920-tych Victor Moortgat osobiście zakupił w Szkocji szczepy drożdży, które są używane do produkcji Duvela do dzisiaj.

Jednak słynny znawca piwa Michael Jackson przytacza nieco inną historię, trzeba przyznać nieco bardziej barwną i awanturniczą.
Otóż w okresie międzywojennym browar ściśle współpracował ze znanym piwowarem naukowcem belgijskim – Jean’em De Clerck.
W owym czasie w Belgii bardzo znane i modne były piwa brytyjskie.
Szkocki browar McEwans eksportował tu swoje ale kondycjonowane w butelkach i akurat to piwo wybrał, jako obiekt swoich badań, Jean De Clerck.

Zachwycony drożdżowo-owocowym smakiem scotch ale‚a pobrał on próbki drożdży (ktoś mógłby powiedzieć – „podkradł”) z butelek McEwansa i wyhodowane z nich szczepy przekazał do uwarzenia dark ale w browarze w Breendonk.
Jak mówi legenda, jeden z pracowników browaru, kiedy posmakował tego nowo powstałego piwa, zawołał: „To piwo to prawdziwy diabeł!”.

Takie były początki dzisiejszego Duvela, który wtedy był piwem ciemnym – dark ale.

Po Drugiej Wojnie Światowej w Belgii popularność zdobyły lagery typu pilzneńskiego i każdy z browarów chciał mieć takie piwo w swojej ofercie.
Browar Moortgat poszedł nieco inną ścieżką – postanowili stworzyć złocistą wersję swojego Duvela. Nadal jednak miał to być strong ale refermentowany w butelkach.

I w ten sposób, w roku 1970, złota odmiana Duvela zastąpiła ciemną i tak zaczęła się droga do sławy tego niezwykłego piwa. Piwa, które słynie ze swego niezwykłego bukietu aromatów i smaków.

 

Duvel Moortgat Brewery

photo: http://www.duvel.com/

 

Aby ów bukiet maksymalnie zintensyfikować do dzisiaj stosuje się dość czasochłonny proces produkcyjny, który jest wyjątkowy wśród piw o tak masowej produkcji. Czas warzenia Duvela wynosi bowiem 90 dni.

Najpierw przez pięć dni jęczmień kiełkuje w słodowni dając początek słodowi – podstawowemu składnikowi każdego piwa, obok wody rzecz jasna, pochodzącej zresztą z własnego ujęcia. Wykorzystywany jest tu słód pilzneński.

W procesie warzenia wykorzystuje się chmiele Saaz i Styrian Goldings.
O drożdżach wspomniałem wyżej – wciąż te same od prawie stu lat.

Główna fermentacja odbywa się w tankach w temperaturze 20-26°C i trwa 5-6 dni.
Następnie brzeczka jest schładzana i fermentacja przebiega dalej w niskiej temperaturze przez 1-2 dni.

Pierwszy etap dojrzewania w temperaturze -2ºC trwa trzy tygodnie.

Te procesy: warzenia, pierwszej fermentacji i pierwszego dojrzewania trwają w sumie ok. 30 dni.
Po nich następuje etap butelkowania.
Do piwa w butelkach dodaje się cukier oraz drożdże i przenosi się je na 2 tygodnie do dalszego dojrzewania w temp. 24ºC.

Po tym dojrzewaniu w cieple butelki są leżakowane przez 6 tygodni w zimnych piwnicach, w temp. 4ºC.

Jak widzimy proces dojrzewania przebiega na przemian w zimnych temperaturach (tak jak lagery) i w cieple (tak jak piwa ale).
Wszystko razem w efekcie sprawia, że Duvel jest tak wyjątkowy.

 

Proponuję teraz obejrzeć krótki film pod tytułem „Duvel – Proces warzenia”. Trzyma w napięciu jak prawdziwy film akcji.

 

 

Wspomnieć także trzeba, że opracowano specjalne szkło do picia Duvela.
Ma ono za zadanie maksymalnie uwypuklać walory piwa (a złoty napis znajduje się dokładnie na granicy piwa i piany).

 

Duvel glass

photo: http://www.duvel.com/

Niestety nie posiadam oryginalnego szkła Duvel (jeszcze), ale niecierpliwość przeważa – chcę jak najszybciej podzielić się z Wami swoimi wrażeniami z degustacji tego piwa-legendy.
Tak więc, do rzeczy.

 

Nazwa: DUVEL (Belgian Strong Ale, 8,5% ABV)
Browar: Brouverij Duvel Moortgat (Breendonk, Belgium)

Data przydatności: 06/2017

Duvel beer 
Duvel labels 

 

test-look-small Kolor jasnozłoty.
Piwo jest nieprzejrzyste,
dodatkowe zmętnienie pochodzi od osadu drożdżowego z dna butelki.
Biała wysoka piana, trwała, z lekka tylko się dziurawi.
test-sniff-small W zapachu obecny jest słód, chmiel, owoce.
Dodatkowe nuty lekko winne.
Aromat przypomina piwa pszeniczne.
test-drink-small Smak, podobnie jak zapach, głównie słodowo-chmielowy.
Dalej są owoce, przyprawy (kolendra, goździki).
Karmelowa słodycz, lekko kwaśne. Wyraźne nuty drożdżowe.
Alkohol praktycznie niewyczuwalny.
Goryczka w pierwszej chwili nie sprawia wrażenia intensywnej,
jednak po przełknięciu aftertaste jest zdecydowanie goryczkowy i później goryczka towarzyszy nam już do końca.
Ma ona charakter grapefruitowy, skórki cytrusowej.
Wysycenie dość wysokie.

 

No, proszę Państwa, wygląda na to, że Duvel trafia w mój gust. To piwo bardzo mi smakuje.

Naprawdę bogata paleta aromatów i smaków. Mamy tu elementy typowe dla piwa pszenicznego: są nuty przypraw tak charakterystycznych dla weissbiera (kolendra, goździki), są owoce (cytrusy, ale także można się doszukać nut bananowych), wyraźne nuty drożdżowe. I te składowe doskonale połączone są ze smakami typowo ale’owymi: słód, chmiel i zdecydowana, intensywna cytrusowa goryczka.

To piwo jest pyszne i wyjątkowo pijalne, jednak radzę uważać. Alkohol jest tu dobrze ukryty, ale 8,5% robi swoje, dlatego przyjemność picia Duvela należy dozować z rozsądkiem.

Zdecydowanie belgijski diabeł trafia na listę moich ulubionych piw.

 

rating-5_5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one × five =