Edelstoff – Helles w złotej szacie


Dzisiaj kolejne piwo w stylu helles z browaru Augustiner. Tym razem to Edelstoff w połyskującym złotem opakowaniu.

 

Już na pierwszy rzut oka widać, że Edelstoff stara się być wizytówką browaru.
Bogato złocona etykieta ma nadawać opakowaniu szlachetności. Dopisek „Exportbier” wskazuje, że tym piwem browar jest gotów uraczyć każdego zagranicznego miłośnika złocistego trunku.

Faktycznie, Edelstoff to jeden z dwóch produktów Augustinera, który eksportowany jest do USA – drugim jest podwójny koźlak Maximator.

Podobnie jak poprzednio opisywany Lagerbier Hell także i Edelstoff to piwo w stylu helles.
I podobnie jak inne piwa z tego browaru także i to posiada znak PGI, czyli chronione oznaczenie geograficzne – potwierdzenie oryginalnego piwa z Monachium.

 

Nazwa: EDELSTOFF (Helles / Dortmunder, alc. 5,6% ABV)
Browar: Augustiner-Bräu (Munich, Germany)

Data przydatności: 06/2016 (butelka 500ml)

Edelstoff from Augustiner-Bräu - beer (1) 
 Edelstoff from Augustiner-Bräu - labels
Edelstoff from Augustiner-Bräu - beer (2) 
test-look-small Kolor jasnożółty, słomkowy.
Piana biała, średniowysoka, szybko opada,
ale do końca pozostają jej resztki.
test-sniff-small Aromat głównie słodowy, chlebowy.
Jest także chmiel, nuty trawiaste.
Podobnie jak w Lagerbier Hell i tutaj wyczuwalny jest DMS.
test-drink-small W smaku te same elementy co w aromacie.
Jest słód – przyjemna słodycz zbożowa, chlebowa.
Jest także akcent chmielowy. Poza tym wyczuwalna jest nuta owocowa.
Goryczka na niskim poziomie, gdzieś tam przewija się w tle.
Smaki rozpływają się w ustach pozostawiając tylko lekko słodowy, słodkawy posmak.
Wysycenie i treściwość są na średnim poziomie.

 

Edelstoff from Augustiner-Bräu - beer (3)

 

Dzisiejszy Edelstoff z browaru Augustiner to piwo bardzo podobne do poprzednio opisywanego Lagerbier Hell. Nic dziwnego skoro reprezentują ten sam styl i pochodzą z tego samego browaru.
Aromat słodowy, chlebowy, z wyczuwalnym chmielem, podobnie jak w Hell także i tu wyczuwalny jest wyraźnie siarczek dimetylu. Jedni go nie znoszą, inni go lubią, ale dla piw z przewagą słodu pilzneńskiego to raczej norma.
Smak delikatny, ale wyraźnie słodowy, zbożowy z akcentami chmielowymi. Jest tu również przyjemna nuta owocowa. Goryczki prawie nie ma, a co za tym idzie finisz jest delikatny, słodowy.
Trochę lepsze wrażenia niż w Hell, ale wciąż jednak myślę o Pilsie z Augustinera.

 

rating-4_5

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − ten =