Guinness Golden Ale, czyli The Brewers Project po raz trzeci 3


Guinness Golden Ale to kolejne piwo, które powstało w ramach The Brewers Project. Jego premiera miała miejsce w kwietniu tego roku.

Nowym członkiem rodziny Guinnessa nie został, jak można by się spodziewać, kolejny porter czy stout, ale złocisty ale. Całym przedsięwzięciem kieruje piwowar Peter Simpson, który z browaru St. James Gate został oddelegowany do The Brewers Project.

 

 

Jak sam mówi: jego ambicją było stworzenie doskonale zrównoważonego ale’a, który wprowadziłby rzesze konsumentów w fascynujący świat najwyższej jakości piwa. Innymi słowy chodziłoby o skierowanie uwagi pijących popularne lagery na piwo typu ale i pokazanie im, że może stać się ono obiektem ich zainteresowania.

Jak podają materiały reklamowe nazwa Golden Ale zwraca uwagę na złocisty odcień tego piwa, które warzone jest w Dublinie z wykorzystaniem autorskich drożdży Guinnessa, irlandzkiego jęczmienia, chmielu i nadającego barwę bursztynowego słodu.

Zanim przystąpię do opisu moich wrażeń z degustacji, zerknijcie jeszcze na spot reklamowy tego piwa:

 

 

Prawda, że smaczny? Już nabrałem apetytu, a więc do rzeczy…

 

Guinness Golden Ale   Guinness Golden Ale opis

Nazwa: Guinness Golden Ale, alc. 4,5% vol.
Browar: St. James’s Gate, Dublin, Irlandia

Etykieta wpisuje się kształtem w styl wcześniejszych produkcji The Brewers Project; błyszcząc złotem nawiązuje do nazwy i koloru piwa, kapsel wspólny dla całej serii Guinnessa.

 

test-entire

 

Piękna piana – jasna czapa drobnych pęcherzyków. Opada jednak dość szybko, nie pozostawiając śladów na szkle. Kolor złoty, bursztynowy (jak na złocisty to jest jednak zbyt ciemny), zapowiada treściwe w smaku piwo. 

 

 

 

Zapach słodu, pieczywa, z nutą cytrusów; typowy dla treściwego ale’a.

 

 

 

Po zapachu obiecywałem sobie więcej.
Smak delikatnie słodowy, umiarkowanie chmielowo-cytrusowy, trawiasty. Na finiszu goryczka: wyraźna, ale niezbyt intensywna, dość szybko zanikająca (ma się wtedy ochotę na następny łyk). Lekko metaliczny posmak.

 

 

Bardzo pijalne piwo, choć prawdę mówiąc, rewolucji tu żadnej nie ma. Pewnie nie miało być, ale po premium ale spodziewałem się jakichś wyjątkowych doznań.
Z kolei nie jestem także pewien, czy akurat to piwo odciągnie fanów lagerów od ich ulubionego trunku. Kolor zbyt ciemny, jest zapach i smak – no po prostu smakuje jak ale.

rating-4_5

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + eighteen =

3 komentarzy do “Guinness Golden Ale, czyli The Brewers Project po raz trzeci