Guinness i craftowe piwa?


Czy kolejny produkt piwowarów z The Brewers Project (Guinness) podbije serca miłośników piwa?

Dla rozruszania nieco skostniałego wizerunku i poszerzenia kręgu konsumentów Guinness powołał we wrześniu 2013 roku The Brewers Project. Oddział ten ma z założenia spełniać rolę małego, craftowego browaru, w którym powstają piwa łamiące stereotyp głównego zakładu, znanego głównie z produkcji stoutów. Projekt ten tworzą młodzi piwowarzy, którzy nie boją się podejmować śmiałych kroków i mają głowy pełne pomysłów.  

Efektem ich pracy są, obecne już w powszechnej sprzedaży, trzy piwa: West Indies Porter, Dublin PorterGolden Ale.
Dwa pierwsze powstały na podstawie starych receptur sprzed ponad 200 lat.

Oto krótki spot informujący o działalności tego projektu. 

 

I drugi, nieco dłuższy, w którym w pięknej oprawie widzimy praktycznie cały proces produkcyjny piwa oraz poznajemy ludzi związanych z instytucją pod nazwą Guinness. Trzeba przyznać, że są to filmy bardzo klimatyczne.

 

 

No, naprawdę można się wzruszyć 😉 Dla jego miłośników Guinness to nie tylko piwo; to historia, tradycja, sposób życia… 
Ale wracajmy do dzisiejszego tematu. 

Już w lutym tego roku ogłoszono narodziny kolejnego dziecka z The Brewers Project. Otóż tym razem, uwaga, jest to lager.

The Brewers Project: Fedora Heavey, Peter Simpson i Luis Ortega 

Hop House 13 Lager, bo tak brzmi jego pełna nazwa, to podwójnie chmielone piwo dolnej fermentacji, uwarzone z irlandzkiego jęczmienia i aromatycznego chmielu, z wykorzystaniem autorskich drożdży Guinnessa. Wiemy jakiego rodzaju chmielu użyto w tym piwie, są to: Galaxy i Topaz z Australii i amerykański Mosaic. Zawartość alkoholu 4,5% vol.
Jak informują twórcy tego lagera, pomimo podwójnego chmielenia nie jest to piwo nadmiernie gorzkie, posiada subtelne owocowe aromaty, nuty moreli, brzoskwini, a także słodu.
Nazwa Hop House 13 pochodzi od nazwy magazynu, który powstał na początku XX wieku obok browaru St. James Gate, a który służył do składowania chmielu – stoi tam zresztą do dzisiaj.

Jeśli chodzi o dostępność tego piwa, to początkowo było obecne tylko w kilkunastu pubach Dublina, obecnie można go spróbować w wybranych miejscach na terenie całej Irlandii. Czy zawędruje także dalej? Na razie nie wiadomo.
Wiadomo jednak, że następne projekty The Brewers Project ujrzą światło dzienne już niedługo.

A w oczekiwaniu na okazję posmakowania nowego lagera z Guinnessa, proponuję nabrać nań większego apetytu oglądając jego reklamówkę:

 

 

Na tym kończę tę mini-serię poświęconą słynnemu Guinnessowi. Nie chcę być zbyt monotematyczny, dlatego następne wpisy poświęcę już angielskim piwom. Do tematu Guinnessa na pewno jednak wrócę, bo przecież zostały do przedstawienia dwa, najbardziej chyba popularne piwa z tego browaru (obiecuję dużo emocji).

A na zakończenie tego filmowego wpisu, jeszcze jeden… film.
Było dzisiaj trochę wzruszająco, trochę patetycznie, dlatego teraz coś bardziej na wesoło. Znany komik amerykański, autor programów TV: Conan O’Brien postanawia odwiedzić browar Guinnessa i napić się darmowego piwa.
Dodam, że fani Guinnessa, którzy z nabożną czcią traktują swoje ulubione piwo, tego filmu raczej nie powinni oglądać. Pozostałych zapraszam na ubaw w amerykańskim stylu. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

seven + fifteen =