Joseph Bramah i jego pompa 4


Kim był Joseph Bramah i co miał wspólnego z piwem?
Dzisiaj kilka słów o pompowaniu.

 

Na wstępie zapraszam serdecznie do zapoznania się z dwoma wcześniejszymi wpisami dotyczącymi Real Ale: Co to jest Real Ale? oraz Cask kontra fastcask.
Podałem tam definicję „prawdziwego ale”, jakie musi spełniać warunki takie piwo, a także omówiłem zalety i problemy związane z beczkami (cask) oraz w jaki sposób postępuje się z caskami w pubach.

Dzisiejszy wpis jest kontynuacją tego tematu. Postanowiłem zamieścić parę informacji dotyczących dozowania piwa w pubie, czyli mówiąc po ludzku – w jaki sposób ale nalewany jest z beczki do szklanki.

Każdy, kto odwiedził kiedyś brytyjski pub widział, jak piwo nalewane jest przez barmana.
Powszechnie używa się do tego pompy ręcznej, za pomocą której ale jest dozowany. W efekcie dostajemy pełną pintę piwa z piękną czapą piany.

Nie każdy jednak wie, jaka jest historia powstania takiej pompy i jak ona działa. A myślę, że każdy miłośnik piwa, zwłaszcza odwiedzający puby, powinien coś na ten temat wiedzieć.

 

Historia powstania pompy do piwa ma swój początek… uwaga, uwaga… w Barnsley!
Tak jest, obecnie mieszkam w mieście, w którym urodził się w roku 1748 – Joseph Bramah, angielski wynalazca.

 

Joseph Bramah

Swoją edukację zaczynał w pobliżu Barnsley, następnie przeniósł się do Londynu, gdzie opracował i opatentował wiele zupełnie nowatorskich wynalazków.

Zaczął od tego, że udoskonalił istniejące toalety, w których woda miała tendencje do zamarzania w czasie zimy. W 1778 roku opatentował toalety spłukiwane, które produkował we własnym zakładzie, a spłuczki według jego projektu produkowane były jeszcze w XIX wieku.

Następnie zajął się tematem zamków do drzwi.
Joseph Bramah zaprojektował, opatentował i wdrożył do produkcji własny zamek, który zasłynął jako najbezpieczniejszy, opierający się wszelkim próbom włamania.

Opatentował także m.in. prasę hydrauliczną, silnik rotacyjny, wóz strażacki z pompą wodną, maszynę do drukowania i automatycznego numerowania banknotów, pióro wieczne, maszynę do produkcji kolb karabinów i wiele innych.

Joseph Bramah to naprawę niezwykle ciekawa postać, warta dokładniejszego poznania.

 

 

No, ale nas interesują najbardziej jego dwie konstrukcje: opatentowana w 1785 roku pompa do piwa (beer pump) oraz jej udoskonalona wersja z roku 1793, tzw. beer engine.
Aby być uczciwym do końca, trzeba tu wspomnieć, że pompa taka została wymyślona w 1688 roku przez niejakiego Johna Loftinga – holendra, który z Amsterdamu przeniósł się następnie do Londynu. Jednak to Joseph Bramah udoskonalił ten wynalazek, opatentował go i rozpowszechnił.

 

beer pump

 

Pompa, którą widzimy w brytyjskim pubie jest osadzona na pulpicie baru i posiada uchwyt zaopatrzony w tzw. pump clip z nazwą piwa.
Przewodem połączona jest z beczką, która najczęściej znajduje się w piwnicy pubu.

Piwo nalewane jest poprzez wylewkę wygiętą w kształcie łabędziej szyi (swan neck) i często jeszcze zaopatrzoną w końcówkę z małymi otworami (tzw. sparkler), dzięki której piwo pieni się i w efekcie otrzymujemy piękną czapę piany na jego powierzchni.

Trzeba dodać, że sparkler nie zawsze spotyka się z entuzjazmem.
Piwo dzięki niemu jest bardziej napowietrzone, traci jednak część naturalnego dwutlenku węgla, który przechodzi do piany. Piwo jest przez to bardziej miękkie (smooth) i nieco słodsze wskutek utraty kwasowości z CO2. Przeciwnicy sparklera uważają, że ma on wpływ na aromat i smak – zmniejsza intensywność, zwłaszcza aromat chmielu niektórych piw.

 

 

beer engine & swan neck

 

I jeszcze coś, taka mała ciekawostka…
W Barnsley, mieście rodzinnym Josepha Bramah, istnieje pub otwarty w roku 2006, który nosi nazwę… Joseph Bramah.
Mieści się on tuż obok odwiedzanego przeze mnie pubu Old No.7.
Pamięć o tym wynalazcy wciąż jest więc żywa.

 

Joseph Bramah - pub in Barnsley

photo: https://www.jdwetherspoon.com

 

 

Kończę na tym dzisiejszy wpis.
Myślę jednak, że do tego tematu wrócę niebawem, ponieważ warto przyjrzeć się dokładniej w jaki sposób piwo nalewane jest z kegów – także powszechnie obecnych w pubach, a sprawa dozowania wygląda tam nieco inaczej.

Zapraszam także do następnego wpisu, w którym opiszę efekt kolejnej degustacji.
Do zobaczenia…

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen − five =

4 komentarzy do “Joseph Bramah i jego pompa

  • Michał Stec

    Dzięki za wpis dotyczący „angielskiej pompy”. W Polsce mamy pierwszy pub serwujący angielską metodą (i warzący na miejscu!) real ale -to TEA Time Brewpub zlokalizowany w Krakowie. Sam pub ma ponoć korzenie w Huddersfield -to rzut kamieniem do rodzinnego miasta Josepha Bramah.

    …Tym samym motywujesz, doktorze:), do wycieczek szlakiem piwnym po Ojczyźnie, co z przyjemnością uczynię odwiedzając Kraków. Jestem niezmiernie ciekawy ile z klimatu „real ale pub” udało się odtworzyć w Małopolsce…

    • Doctor Ale Autor wpisu

      Dziękuję Ci za komentarz Michał.
      Przy okazji swoich piwnych wycieczek może zrób jakieś zdjęcia – zamieścimy je tutaj.
      A w Huddersfield mieści się browar Magic Rock – jedna z ikon angielskiego kraftu. Ciekawe co łączy ten krakowski pub z Huddersfield.
      Pozdrawiam

        • Doctor Ale Autor wpisu

          Zapewne, ale nie wierzę w przypadek. Albo, mieszkając w Huddersfield, ów właściciel przypadkowo zetknął się z browarem Magic Rock, podpatrzył co nieco i postanowił otworzyć własny brewpub w Polsce. Albo specjalnie pojechał do Huddersfield, aby zobaczyć pracę tego konkretnego angielskiego browaru „od kuchni”. Tak, czy inaczej uważam, że na pewno jakieś kontakty z Magic Rock musiały być, tym bardziej, że ten browar jest w Polsce dość znany.
          Może poprosimy Michała o wyśledzenie tej kwestii przy jakiejś okazji. 🙂