Parabellum – Gun Brewery w wersji Milk Stout


Oto kolejne piwo z Gun Brewery. Tym razem jest to sweet stout o nazwie Parabellum.

 

Jakiś czas temu opisywałem India Pale Ale z angielskiej warzelni Gun Brewery. W tamtym wpisie przedstawiłem krótko browar oraz podzieliłem się wrażeniami z degustacji piwa o nazwie Zamzama.

Dzisiaj stoi przede mną puszka o nazwie Parabellum i jest to, jak głosi napis na etykiecie, milk stout.

 

Milk Stout

Sporo o stylu zwanym stout pisałem przy okazji omawiania piw z browaru Guinnessa – nie ma więc potrzeby powtarzania tych informacji.
Jednak wspomnieć warto o jego odmianie zwanej milk stout, lub inaczej sweet stout, czy też cream stout.

Zasadnicza różnica pomiędzy dry stoutemmilk stoutem polega na tym, że ten drugi jest słodszy, bardziej treściwy.
Ta słodycz pochodzi od niższego poziomu goryczki oraz wyższej zawartości dekstryn – węglowodanów ze skrobii, które nie ulegają fermentacji i pozostają w piwie nadając mu treściwości.
Dodatkowo, często dodaje się cukier mlekowy – laktozę, która również nie jest fermentowana przez drożdże. I to właśnie najczęściej dzięki zawartości laktozy ten stout jest słodki i stąd pochodzi jego nazwa – milk stout.

Milk stout to angielska odmiana stouta i, co ciekawe, stosowanie tej nazwy, sugerującej dodatek mleka, w Anglii zostało prawnie zakazane w 1946 roku, w związku z wprowadzoną wtedy reglamentacją żywności.
Zamiennie stosuje się więc do dzisiaj określenie sweet stout.

 

Man With Gun Lives Here

 

Wracając do Parabellum, to warto jeszcze zwrócić uwagę na opis z tyłu puszki wyjaśniający znaczenie symbolu, który stanowi logo browaru.

Hobo, czyli robotnik sezonowy, włóczykij, wędrowiec, który żyje z dorywczych prac, często narażony jest na rozmaite niebezpieczeństwa.

Wędrowcy ci stosują system znaków, które mają informować, czy ostrzegać ewentualnych intruzów.

Ten znak narysowany kredą na ścianie znaczy: Tutaj mieszka uzbrojony mężczyzna.

 

 

Jak wszystkie piwa z Gun Brewery, także i Parabellum jest piwem niefiltrowanym, bez dodatku środków klarujących (finings).
Uwarzone jest z kombinacji słodów jęczmiennego, czekoladowego, owsa i pszenicy. Oraz z dodatkiem laktozy, rzecz jasna.

 

Nazwa: PARABELLUM (Sweet Stout, alc. 4,1% ABV)
Browar: Gun Brewery (Heathfield, East Sussex, England)

Data przydatności: 31/01/2017 (puszka 330ml)

 Parabellum from Gun Brewery - beer (1)
 Parabellum from Gun Brewery - can
 Parabellum from Gun Brewery - beer (2)
test-look-small Kolor piwa ciemnobrunatny, prawie czarny.
Piana jasnobrązowa, średniej wysokości, drobnopęcherzykowa, zwarta,
– opada do cienkiej warstwy.
test-sniff-small Wiodący aromat – kawowy, a w zasadzie cappuccino, z odrobiną mlecznej czekolady.
Jest akcent palonego słodu. Są także ciemne owoce, lukrecja.
Wyczuwalna także nuta alkoholowa.
test-drink-small Smak jest półsłodki, półwytrawny.
Mamy tu słodycz czekoladową, są ciemne owoce, np. suszone śliwki, jest słód karmelowy, nuta waniliowa.
Część wytrawna to kawa espresso, palony słód, przypieczony chleb.
Obecna jest również lekka kwasowość.
Goryczka umiarkowana: kawowa z nutą kakaową.
Finisz podobny – kawowy, dodatkowo z akcentem palonego słodu.
Treściwość na średnim poziomie. Wysycenie niskie.

 

Kiedy chwyciłem to Parabellum, to trudno mi było się od niego oderwać.
Już aromat jest bardzo przyjemny: słodkiej kawy, ale z wytrawną nutą palonego słodu oraz owoców.
Smak jest dwuprofilowy: słodki i wytrawny. To przenikają się nawzajem, to idą obok siebie, ale cały czas czujemy czekoladową słodycz i owoce, a z drugiej strony espresso i palony słód.
Goryczka jest umiarkowana – kawowa z nutą kakaową, a finisz nieco mocniejszy, także kawowy z wyraźnym akcentem palonego słodu.
Ten stout jest naprawdę pyszny, bardzo pijalny i doskonale zbalansowany.

 

rating-5

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + five =