Tartelette z browaru Redchurch, czyli dzikus z Londynu


Dzisiaj znowu na kwaśno. Tym razem piwo w stylu berliner weisse uwarzone w Londynie przez browar Redchurch. Nosi wdzięczną nazwę – Tartelette.

 

Browar Redchurch mieści się we wschodnim Londynie (East London) i został założony w sierpniu 2011 roku. Pełni pasji ruszyli z kopyta – bardzo szybko musieli zmienić siedzibę na większą.

Poprzez sieć dystrybucyjną ich piwa są dostępne w całej Wielkiej Brytanii. W Londynie dodatkowo zaopatrują wiele znanych restauracji (np. Jamie Olivera). Prowadzą eksport do Hiszpanii, Włoch, Danii, Norwegii.
Produkcja rośnie z roku na rok, w planach jest oczywiście rozszerzenie ekspansji na kolejne kraje świata. Wszystko to powoduje, że niezbędne będą kolejne inwestycje w celu zwiększenia mocy produkcyjnej i jej zautomatyzowania.

Jak sami o sobie piszą – nie boją się eksperymentów i chętnie eksplorują kolejne obszary technik piwowarskich, tworząc własne wersje znanych piwnych stylów.
W ich ofercie znaleźć można pale ale, IPA, stouty, lagery. Mają także tzw. dziką serię (piwa uwarzone z wykorzystaniem dzikich drożdży), w której obecnie są trzy piwa reprezentujące style: saison, sour (wild ale) oraz berliner weisse.

 

 

Berliner weisse

Piwo w tym stylu jest kwaśne, cierpkie, mętne, pszeniczne, o niskiej zawartości alkoholu, tradycyjnie w granicach 3% ABV.
Styl ten wywodzi się z północnych Niemiec, a jego początki sięgają XVI wieku.

Piwo powstaje ze słodu pszenicznego, ale można użyć także mieszaniny ze słodem jęczmiennym, który jednak musi być suszony w niskich temperaturach, aby zachować jasny kolor piwa.
Wiadomo, że w XIX wieku używano pięciu części pszenicy i jednej części jęczmienia. Obecnie ilość słodu pszenicznego jest mniejsza i wynosi 25-50% zasypu.
Do fermentacji wykorzystuje się drożdże oraz bakterie kwasu mlekowego. To właśnie dzięki nim piwo jest odpowiednio kwaśne, a w smaku wyczuwalne są nuty cytrynowe.

Piwo było bardzo popularne w północnych Niemczech – w XIX wieku był to najpopularniejszy napój alkoholowy w Berlinie. W szczycie popularności produkowało go 700 browarów.
Popularna jest opowieść, że żołnierze napoleońscy, wśród których także piwo to było popularne, nazywali go „Szampanem Północy”.

Obecnie styl ten posiada chronione oznaczenie geograficzne (PGI) i oryginalny Berliner Weisse może być warzony tylko w Berlinie. Co oczywiście nie oznacza, że inne browary nie mogą produkować piwa w tym stylu – tyle tylko, że nie będzie to „oryginalny berliner weisse”.

W związku z tym, że piwo jest bardzo kwaśne, to często podawane jest z dodatkiem soków owocowych, np. malinowym (piwo jest wtedy czerwone), czy z marzanki wonnej (piwo ma kolor zielony). Serwuje się je w szerokich niskich kielichach czy szklankach.

 

Berliner Weisse

 

Wracając do bohatera dzisiejszego wpisu – Tartelette jest właśnie piwem w stylu berliner weisse.
Fermentację zaczynają tu bakterie Lactobacillus, a następnie kontynuują ją drożdże Saccharomyces.

Ażeby coś więcej napisać o tym piwie, przystąpić muszę do degustacji – co niniejszym czynię.

 

Nazwa: TARTELETTE (Berliner Weisse, 4,5% ABV)
Browar: Redchurch Brewery (London, England)

Data przydatności: 08/12/2016 (bottle conditioned, 330ml)

Tartelette from Redchurch Brewery - beer (1)
Tartelette from Redchurch Brewery - label

 

Tartelette from Redchurch Brewery - beer (2)

 

test-look-small Piwo jest nieprzejrzyste w kolorze żółto-złocistym.
Piana z początku bardzo wysoka, biała i drobna, błyskawicznie opada do zera.
Wysycenie – po nalaniu bardzo burzliwe.
Na dnie butelki szary osad drożdżowy.
test-sniff-small Wyczuwalny aromat owoców (cytryna, jabłko, ananas, zielone truskawki),
towarzyszy im kwaśny aromat, kojarzący się właśnie z kwaśnymi owocami.
Dodatkowo czuję lekkie nuty pszeniczne oraz drożdżowe.
test-drink-small W smaku: z jednej strony cytrynowa cierpkość (sok z cytryny), kwaśne zielone jabłko,
ogólnie – cierpkość i kwaśność niedojrzałych owoców.
Z drugiej strony jest lekka słodycz pszenicznego słodu, która nieco łagodzi wiodący smak kwaśny.
Wyczuwalna jest nuta drożdżowa.
Goryczki nie ma, dopiero na finiszu pojawia się, obok cytrynowej kwaśności, cierpka wytrawna delikatna goryczka, która szybko odchodzi w niebyt.
Lekka treściwość. Wysycenie wysokie, przez co piwo jest niezwykle orzeźwiające.

 

Tartelette from Redchurch Brewery - beer (3)

 

Tartelette z browaru Redchurch to ciekawy przedstawiciel stylu berliner weisse.
Jego kwaśno-owocowy aromat zapowiada smak typowy dla tego stylu. Mamy tu wyraźną kwasowość soku z cytryny wraz z jej cierpkością, są nuty owocowe (choćby niedojrzałe zielone jabłko). Jednocześnie obecny jest słodki akcent słodu zbożowego.
Goryczki, typowej dla chmielonego piwa, w tym stylu nie ma, za to obecny jest wytrawny, cierpki finisz, który muska nam język, aby zaraz zniknąć.
Jest mocno nagazowane, co w połączeniu z cytrynowym kwaśnym smakiem czyni z Tartelette bardzo orzeźwiający napój. Wyobrażam go sobie dobrze schłodzony, pity w ogrodzie w upalny letni dzień. Musi wtedy smakować jeszcze lepiej.

Okazuje się także, że Tartelette to doskonały aperitif. Jego kwaśny smak tak pobudził moje ślinianki do działania, że muszę teraz coś przekąsić. Do zobaczenia zatem w następnym wpisie.

rating-4_5

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen + 11 =