Zamzama – o armacie i życiu na wsi


Dzisiejsze piwo pochodzi z organicznej farmy, którą na siedzibę wybrał Gun Brewery. Oto sesyjne India Pale Ale o intrygującej nazwie – Zamzama.

 

Gun Brewery (Hawthbush Farm, Gun Hill, East Sussex)

Gun Brewery to młody mikrobrowar, założony w 2015 roku, przepięknie położony na terenie organicznej farmy w East Sussex.

Hawthbush Farm zajmuje 140 akrów powierzchni i jest wzorcowym przykładem ekologicznie prowadzonego gospodarstwa.
Oferuje urlopowy wypoczynek oraz stanowi miejsce okazjonalnych imprez dla wszystkich, którzy chcą oderwać się od miejskiego szumu i pobyć choć przez kilka dni w otoczeniu natury oraz zaznać wiejskiego życia.

 

Hawthbush Farm

 

Browar to tylko jedna z form działalności farmy, po szczegóły zapraszam na stronę internetową Hawthbush Farm.
Gun Brewery to kolejna warzelnia aspirująca do określenia – organic.
Wcześniej pisałem już o podobnych zakładach: Black IsleFallen Brewing. Wygląda na to, że wiele nowych małych browarów upodobało sobie wiejskie ustronia i produkuje swoje piwa z korzyścią dla przyrody, ale i dla nas wszystkich jednocześnie.

W Gun Brewery większość energii elektrycznej pochodzi z paneli słonecznych, woda – z własnego ujęcia (dodatkowo filtrowana i uzdatniana), ścieki ulegają biodegradacji we własnej oczyszczalni, a resztki poprodukcyjne służą jako karma dla zwierząt i nawóz.

Wspaniale urządzona ekologiczna machina, w której produktem jest piwo. Piwo naturalnie mętne, niefiltrowane, bez stosowania środków klarujących, tzw. finings, a więc odpowiednie do spożywania także dla wegetarian oraz wegan.
Najczęściej bowiem do klarowania piwa używany jest karuk, czyli klej rybi, otrzymywany z ich pęcherzy pławnych – dlatego wegetarianie i weganie z zasady nie piją takich piw.

 

Dzisiaj omawiane piwo Zamzama może być spożywane przez wszystkich (pełnoletnich, rzecz jasna).

Skąd ta intrygująca nazwa dla piwa, co ona oznacza?
Zamzama to wielka armata, potężne działo, które powstało w XVIII wieku w Lahore, na terenie dzisiejszego Pakistanu. Wykorzystywano je w czasie ówczesnych wojen na subkontynencie indyjskim.
Obecnie znajduje się w muzeum w Lahore.

Zamzama cannon in Lahore

 

Czy piwo z Gun Brewery zwali nas z nóg niczym salwa armatnia? Zaraz to sprawdzę.
Swoją drogą nazwa browaru dobrze współgra z nazwą ich piwa, a ta z kolei wprowadza nas w klimaty orientalne – w końcu przecież pijemy India Pale Ale.

Trzymam więc w ręku srebrny granat z czerwonym logo warzelni, odbezpieczam go i przystępuję do degustacji.

 

 

Nazwa: ZAMZAMA (India Pale Ale, alc. 6,5% ABV)
Browar: Gun Brewery (Heathfield, East Sussex, England)

Data przydatności: 31/01/2017 (puszka 330ml)

 Zamzama from Gun Brewery - beer (1)
 Zamzama from Gun Brewery - can
 Zamzama from Gun Brewery - beer (3)
test-look-small Kolor złocisty z odcieniem pomarańczowym.
Piwo jest nieprzejrzyste, niefiltrowane.
Piana biała, średniej wysokości, opadająca powoli.
test-sniff-small Mocny cytrusowy aromat (grapefruity, pomarańcze).
Jest trochę tropików (mango, liczi) i nuta słodowa.
test-drink-small Wiodąca jest łagodna słodycz ze słodu (zbożowa)
połączona ze słodkimi owocami (mango, marakuja, pomarańcze, liczi).
Ta słodycz nie jest osamotniona ponieważ zaraz przypływa wyrazista, zdecydowana goryczka
– grapefruitowa, nieco ziołowa.
Co ciekawe, zarówno słodycz, jak i goryczkę czujemy jednocześnie
– biegną jakby dwoma niezależnymi torami, nie zaburzają się wzajemnie.
Łączy je finisz, który jest ziołowo-cytrusowy, wytrawny, pestkowy z wyraźną żywiczną nutą.
Jednak i tutaj czujemy jeszcze tę zbożową słodycz, niby delikatną, ale jednak wciąż obecną.
Wysycenie na średnim poziomie.

 

Zamzama from Gun Brewery - beer (2)

 

Zamzama to ciekawy i odświeżający India Pale Ale.
Już aromat zapowiada mocne nachmielenie – piwo pachnie owocami, głównie cytrusami, jest obecny także słodowy akcent.
Interesujący smak – niby delikatna słodycz zbożowo-owocowa, w której wyczuć można owoce tropikalne i słód. Tę słodycz próbuje zdusić mocna zdecydowana goryczka, z dominującym grapefruitem – jednak nie udaje jej się ten zamiar. Dwa smaki, słodki i gorzki, biegną równolegle, jak dwa wystrzały z dwóch dział biegnące razem do celu.
Celem jest finisz, łączący cytrusową gorycz ze zbożową słodyczą, a zamiast zapachu prochu czujemy dodatkowo wyraźną żywiczną nutę.
Ta kanonada trwa tak długo, aż skończą się pociski, czyli cenna zawartość srebrzystej puszki.

 

rating-5

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ten + 14 =